Trzeci Festiwal historyczny „Rzeczpospolita przez wieki” należy już do przeszłości. Jest to więc doskonały moment, by podsumować tegoroczną edycję.
Wśród strojów i pieśni
Doroczne historyczne święto w Supraślu to trzy dni pełne historii – wykładów, rekonstrukcji, muzyki i wielu innych atrakcji. Co roku odwiedzają nas znakomici goście, a odtwórcy stają na głowie, by zapewnić niezapomniane widowisko podczas niedzielnych starć na polu bitwy. Nie inaczej było również tym razem.
Pierwszy dzień Festiwalu stanowi pewien moment przejścia – od szarej codzienności do barwnych opowieści o wiekach dawnych. W tym roku zadania tego podjął się profesor Jacek Kowalski i trzeba przyznać, że wywiązał się z niego idealnie! Wieczór zaczęliśmy od oficjalnego otwarcia wystawy „STRÓJ” autorstwa Kaciaryny Vadonosavej. Na wystawę składa się szereg ubiorów męskich i żeńskich z różnych epok, które razem tworzą kompletną historię przeszło dziesięciu wieków historii. Autorka poświęciła uwagę każdemu elementowi wystawy, szczegółowo opisując każdy z nich – dla nas to zawsze czysta przyjemność gościć na Festiwalu takich pasjonatów!
Jacek Kowalski to już stały bywalec naszej imprezy. Nie tylko jest na niej każdego roku, ale miał już okazję być gościem każdego z dni festiwalowych. Piątkowy wieczór uświetnił wykładem śpiewanym „Sarmację piękną racz nam wrócić, Panie czyli filary sztuki sarmackiej”, zapełniając tym samym całą salę supraskiej Biblioteki.
Sarmackie debaty
Esencją festiwalowej soboty są wykłady i dyskusje. W tym roku postanowiliśmy gruntownie przebadać pojęcie sarmatyzmu i to, co kryje się za nim w praktyce. Rozpoczęliśmy więc od panelu dyskusyjnego poświęconego szlachcie, temu jak sama siebie postrzegała i jak w praktyce wyglądał jej świat. W dyskusji prowadzonej przez prezesa Fundacji Górnickiego udział wzięli dr Joanna Orzeł, dr Łukasz Lubicz-Łapiński oraz Artur Wójcik. Nie zabrakło naturalnie również głosów publiczności.
Choć wczesne popołudnie to czas, który wielu skłaniałby do poszukiwań najbliższej restauracji, to znalazło się całkiem spore grono, które wzięło udział w kolejnym punkcie programu. Była nim rozmowa poświęcona relacjom na sarmackiej wsi. Rozmowę poprowadził Sebastian Bachmura a zaproszonym gościem był prof. Piotr Guzowski z Uniwersytetu w Białymstoku. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim stanu chłopskiego, a profesor Guzowski omówił zróżnicowanie tej grupy społecznej, a także relacje z przedstawicielami innych stanów, przedstawiając w ten sposób ogólny sposób funkcjonowania polskiej wsi, a także problemów, z jakimi często się borykano.
Ostatnim elementem wykładowym była dyskusja Łukasza i Jakuba z kanału youtubowego „Kurier historyczny”, którzy również od samego początku goszczą na naszym Festiwalu. Podjęli się oni tematyki wojen moskiewskich i zaprezentowali politykę Rzeczpospolitej wobec wschodniego sąsiada.
Cały dzień uzupełniły stoiska targowe na placu przy Bibliotece oraz stoisko firmy Mapety z ogromną mapą Rzeczpospolitej Obojga Narodów stojącą w korytarzu łączącym część wykładową z częścią handlową. Tego samego dnia wieczorem, po zakończeniu części wykładowej, spotkaliśmy się w restauracji „Wspólny Stół” w ramach festiwalowej integracji.
Do szabel!
Ostatni dzień należy przede wszystkim do odtwórców. Jak co roku rozpoczynamy Mszą Świętą w Kościele Świętej Trójcy i przemarszem rekonstruktorów przez miasto nad rzekę Supraśl, gdzie znajduje się obóz, w którym czekają na wszystkich niedzielne atrakcje. W tym roku program był wyjątkowo bogaty. Brać Litewska „Lisowczycy” nie tylko zaprezentowała widowiskowy pokaz szermierki, ale także zaprosiła publiczność do sprawdzenia swoich umiejętności. Wikingowie z Winlandu i Ulvenklanen przenieśli nas aż do średniowiecza, a najmłodsi widzowie mieli okazję przetestować trwałość ściany wikińskich tarcz. Głośny huk z oddali to natomiast pokaz artyleryjski w wykonaniu Korpusu Artylerii Wojewody Podolskiego Marcina Kazanowskiego. Pomiędzy tymi atrakcjami publiczność mogła raczyć się występami teatralnymi Trupy Kapitana oraz opowieściami w tatarskiej jurcie Michała Sanczenki. Finałem rekonstrukcji była natomiast wielka bitwa o obóz.
Jak co roku akt finałowy Festiwalu ma miejsce w Domu Ludowym w Supraślu. Podobnie jak w ubiegłym roku, również i tym razem gościliśmy Jacka Kowalskiego oraz Agnieszkę Obst-Chwałę. Ponownie wybraliśmy się wraz z nimi w muzyczną podróż do Sarmacji, a śpiewniki pomogły nam aktywnie włączyć się w wykonywany repertuar.
Po tak udanym wieczorze pozostało jedynie podziękować wszystkim zaangażowanym i uczestnikom Festiwalu. Do zobaczenia za rok, a teraz zapraszamy do zapoznania się z fotorelacją z imprezy!











